Po sezonie..
co roku jest smutek, satysfakcja i kawał drogi do domu.
Trochę czasu już minęło, więc nadrabiamy blogowanie na koniec 9-go sezonu La Bazy.
Drogę mamy za sobą. Daliśmy radę w 29 godzin (Palma-Podlesice). Przy okazji przywieźliśmy pod Zborów trochę hiszpańskich oliwek, palm i ogrodowych gadżetów. Nota bene zapraszamy na Ogrodową 2.
A jaki był ten sezon?
W skrócie: jesteśmy nadal w Palmie, rozwijamy się i usprawniamy. Niby nic wielkiego, ale przygoda z goszczeniem setek wspinaczy z Polski na Costa Blanca, trwa nadal i będzie trwała.
Możemy zdemontować: La Baza nie jest na sprzedaż (szukamy partnerów, którzy chcieliby wspólnie z nami dalej rozwijać ją w kolejnych dekadach). Dom nadal potrafi nas zaskakiwać, a skala hiszpańskiej “manany”, czy mówiąc inaczej “nieogaru” też dała nam po piętach. Dzięki temu zdobyłem kolejne skile, na wiosnę przede wszystkim w stolarstwie i hydraulice. We wrześniu czeka nas większy remont pomieszczeń za kuchnią na parterze, gdzie udostępnimy Wam kolejny pokój z prywatną łazienką. Brzmi dobrze, nie? Stay tuned.
A co ze smutkiem?
Po pierwsze, w tym sezonie większość sezonu ogarniałem sam, więc mogłem spędzać czas z Wami w skałach, przy winie lub przy planszówkach na kanapach na parterze. Gadać o życiu, świecie, wspinaniu (głównie o wspinaniu!!!) i jeszcze raz o wspinaniu. Tylko czasem wchodziła polityka (banowana) i o dziwo też Ekstraklasa. Pozdrowienia dla Widzewiaków i kibiców Jagielloni. A teraz na kontynuację muszę poczekać do 15 października.
Drugi powód ograniczonej radości to osobisty remont. PESEL nie ściera, nie wybielisz pewnych faktów. Trzeba było zwolnić (chyba jednak nie mam tego ADHD ;), wziąć się za siebie i to od razu hurtowo. Zaraz po powrocie miałem planowany dość bolesny pobyt w Kościerzynie. Kielce jeszcze przede mną, oby przyjemniejszy. W sierpniu powinienem być już po pełnym serwisie, zregenerowany i gotowy do działania.
No to jeszcze satysfakcja.
Bo, udało się dokończyć kolejny sezon. Bez wypadków, bez większych problemów, a nawet z mnóstwem sukcesów. Każda Wasza pozytywna opinia o nas, jest dla nas ogromnym powodem do dumy. Nie, nie chodzi o oceny na googlach lub fb. Cieszymy się, że chcecie wracać. Cieszymy się, gdy wyjeżdżacie zadowoleni i zmotywowani do dalszego wspinania. A my mamy motywację do dalszego prowadzenia bazy. Wszyscy zmotywowani i fajnie.
Do zobaczenia po 15 października.
Z rezerwacjami na nowy, 10-ty sezon, startujemy 15 czerwca!