Prezenty dla wspinaczy, czyli najprostsze zadanie Mikołaja

Prezenty dla wspinaczy, czyli najprostsze zadanie Mikołaja

Jeśli na Waszej liście osób do obdarowania znajdują się jacyś wspinacze i po raz pierwszy stajecie przed zadaniem zakupu dla nich prezentów, bez paniki. To wyjątkowo nieskomplikowane zadanie.

Wspinaczy uszczęśliwimy obdarowując ich czymkolwiek co będą mogli kiedykolwiek wykorzystać we wspinaniu. I tu zaczyna się najlepsza zabawa.

Z reguły prezenty dobieramy do możliwości budżetowych, stopnia zażyłości lub po prostu tego ile nam wypada lub nie wypada wydać na prezent. Oczywistym wyzwaniem jest niedublowanie prezentem elementów szpeju, który wspinacz już posiada, ale spokojnie… tu również los sprzyja Mikołajowi. Wspinaczkowego szpeju nigdy dość. Nawet w przypadku takich rzeczy jak przyrząd do asekuracji czy uprząż, zawsze można mieć też coś lepszego i nowszego. Podobnie jak w realnym świecie, lepiej darować sobie zakup butów.. ich dobór jest bardzo indywidualny, a w przypadku wspinaczy, bardzo często wiąże się z bólem. To dość zawiłe, może o tym innym razem.

Konkrety.

Podaje różne sklepy i marki. Kupując prezenty tych producentów na 99% nie nadziejecie się na minę. Pamiętajcie, że szpeju wspinaczkowego nie kupicie na aliexpress i lepiej nie kupować go z podejrzanego źródła. Są standardy i certyfikaty bezpieczeństwa. Żeby nie zanudzać, przede wszystkim zwróćcie uwagę na standardy UIAA i CE. Jak na sprzęcie lub w opisie na stronie www są te oznaczenia, można spokojnie kupować.

 

Do 20 zł:

kostka magnezji (7-12 zł)

https://8a.pl/magnezja-w-kostce-metolius-chalk-block

lub

taśma (od 20 zł)

https://sklep.rojam.eu/product-pol-8612-O-Sling-PAD-19-80cm.html?utm_source=ceneria&utm_medium=cpc&utm_campaign=2019-12&utm_content=0

Ja bym wolał taśmę. Można jeszcze znaleźć karabinek niezakręcany do szpeju. Z drugiej strony magnezji używa 99% wspinaczy.

 

Do 50 zł:

Ekspres (od 30 zł)

https://alpinsklep.pl/pl/products/wspinaczkowe/przyrzady-wspinaczkowe-ekspresy/ekspres-black-diamond-freewire-12cm-11743.html

lub

Karabinek HMS (od 32 zł)

https://climbrock.pl/product-pol-2582-Karabinek-Mammut-Crag-HMS-Screw-Gate-leaf.html?utm_source=ceneria&utm_medium=cpc&utm_campaign=2019-12&utm_content=0

Ekspresów nigdy za mało. Każdy powinien mieć ich co najmniej zestaw czyli koło 10 szt., ale jak będzie 11-ty czy 25-ty też super. Z HMS’ami jest podobnie, choć wystarczy mieć 2, ale zawsze też może się przydać więcej. Szczególnie gdy ktoś wspina się wielowyciągowo.

 

 

Do 130 zł:

Woreczek na magnezję (od 50 zł)

https://e-pamir.pl/product-pol-8001-Woreczek-na-magnezje-Deuter-Gravity-Bag-II-M.html

lub

Torba na linę (od 70 zł)

https://e-pamir.pl/product-pol-5832-Plecak-torba-na-line-Mammut-Element.html

lub

„Banany”, czyli odświeżacze butów (od 50 zł)

https://www.skalnik.pl/odswiezacze-do-butow-boot-bananas-boot-bananas-664434

Woreczki to bardzo indywidualna kwestia, ale w tej cenie można już kupić naprawdę dobrą rzecz. Są te większe do boulderingu lub te mniejsze, najczęściej na pasku, dla reszty wspinaczy. Jeśli nie jesteście pewni kogo obdarowujecie kupcie woreczek na pasku.

Torba na linę to fajna alternatywa, jeśli wiecie, że osoba, którą chcecie obdarować ma linę ?, czyli raczej nie dla ortodoksyjnych boulderowców.

Buty wspinaczkowe potrafią być powodem bólu głowy. I dosłownie i w przenośni, bo powiedzmy szczerze śmierdzą… Pozbycie się przykrego zapachu jest trudne i większość osób po prostu akceptuję, że ich buty nie pachną i już. Prostym rozwiązaniem są właśnie banany, które wkłada się do butów kiedy ich nie używamy. Czy rozwiązują problem całkowicie? Nie ręczę, ale z pewnością poprawiają sytuację.

 

Do 250 zł:

Kask (od 130 zł)

https://8a.pl/lekki-kask-petzl-boreo-grey

lub

Przyrząd do asekuracji (od 140 zł)

https://www.skalnik.pl/zestaw-big-air-pilot-package-black-diamond-660462

Kask nie jest zbyt popularny wśród polskich wspinaczy, choć zalecany i sami znamy parę osób, którym uratował zdrowie czy życie. W tej cenie możecie kupić coś naprawdę lekkiego i wytrzymałego. Zwróćcie uwagę na rozmiary, choć bywają też „one size”. Im lżejszy, piankowe tym lepszy. Estetyka też może grać rolę.

Jest duża szansa, że obdarowany ma już zestaw do asekuracji, ale można wybrać któryś z „półautomatów”. Grigri Petzla nie rekomendujemy jako prezent, bo preferencje są bardzo różne, a w Polsce jest raczej mało popularny. Dobrym rozwiązaniem może być ATC Pilot Black Diamond, z który zbiera świetne recenzje i w użyciu praktycznie niczym się nie różni od typowego „kubka”.

 

Do 600 zł

Lina (od 380 zł)

https://singingrock.pl/sklep/sport/liny-sport/lina-dynamiczna-hero-9-6-mm/

lub

Plecak wspinaczkowy (od 200 zł)

https://taternik-sklep.pl/plecak-mammut-neon-gear-45l-18.html

 

Tu możecie już poszaleć. Każdemu „nieboulderowcowi” wcześniej czy później przyda się nowa lina. Najbardziej uniwersalna będzie lina pojedyncza, dynamiczna o grubości 9,5 – 10 mm. Długość 50-60 metrów wystarczy w polskie skały. Jeśli wiecie, że jej przyszły użytkownik wspina się dużo na południu Europy warto poszukać dłuższej, czyli 70-80 metrowej.

Teraz trochę z własnych doświadczeń prezentowych. Plecaki wspinaczkowe można kupić nawet za 200 zł, ale kiedyś dostałem „wymarzony” plecak Neon firmy Mammut i to był najlepszy prezent jaki mogłem sobie wyobrazić. Do dzisiaj trzyma się doskonale i jest niebywale praktyczny. Można używać torby IKEA, ale wygodny plecak na linę, ekspresy i całą resztę może okazać się miłym ułatwieniem, kiedy trzeba podejść pod skałę 30 min ?

 

PS. Kiedyś mieliśmy w ofercie vouchery na pobyt w La Bazie.

Nie promujemy tego, ale jak chcecie dołożyć się lub sprezentować cały pobyt w La Bazie dla bliskiej Wam osoby, zadzwońcie 607 063 243 lub napiszcie na bartek@labaza.pl

© 2020 LaBaza