Nasza Baza

Nasza baza mieści się w Olivie, uroczym 50-tysięcznym miasteczku słynnym z pięknych i szerokich plaż oraz najlepszych mandarynek i pomarańczy. Ich plantacje otaczają miasto z wszystkich stron. Ich zbiory przypadają na okres od grudnia do marca i to jest kolejny powód, aby odwiedzić La Bazę w okresie zimy. Oliva jest również znana z jednej z największej w tej części Hiszpanii starówki.  Miasteczko mieści się około 70 km od Walencji i około 80 km od Alicante.

Baza znajduje się 300 metrów od morza w dzielnicy willowej. 5 minut samochodem do centrum Olivy, gdzie znajdują się sklepy, markety i restauracje i bary.

O Walencji Shape1
Shape1

Nasze subiektywne top 5 Walencji:

  • Katedra
  • Akwarium
  • Miasteczko Sztuki i Nauki
  • Marmurowe place
  • Uliczki z mandarynkami

Walencja

W Walencji można się zakochać od pierwszego wejrzenia. Wiemy, bo spotkało to nas samych i stąd też otworzyliśmy La Bazę akurat w jej okolicy. Podobno nie samym wspinaniem człowiek żyje, więc warto mieszkać w pięknym regionie. Walencja pełna jest niezwykłych kontrastów. Z jednej strony to futurystyczne miasto przyszłości z powalająca architekturą, z drugiej cudowna ogromna starówka, przesiąknięta tradycją, kulturą i sztuką. Jest to także miejsce przechowywania Świętego Graala, miasto pełne przepięknych placów wybrukowanych marmurem z pomarańczami na drzewach.

Zwiedzanie Walencji warto rozpocząć od Miasteczka Sztuki i Nauki. L’Hemisfèric to planetarium i spektakle laserowe, L’Oceanogràfic to największe europejskie oceanarium z 13 ekosystemami, 500 gatunkami zwierząt pływających czy wyspami lwów morskich. Wejście trochę kosztuje, ale warto… bardzo!!

Wracając do historycznego centrum, tutejsza Katedra została poświęcona w roku 1238. Powalająca architektura sprawia, że to jeden z najbardziej spektakularnych i oryginalnych kościołów w Europie.

O Walencji

Costa Blanca

Zacznijmy od pogody. Średnie temperatury dzienne w listopadzie to 22-23 stopnie, w grudniu i styczniu 18-19, w marcu znowu robi się cieplej. Nie gwarantujemy takich temperatur każdego dnia, ale zawsze możemy wybrać bardziej nasłonecznione lub osłonięte rejony. Jeśli mamy wskazać najbardziej deszczowy miesiąc, to będzie to… nie wiemy sami. Może luty. Pogoda jest najstabilniejsza z wszystkich regionów Hiszpanii. Bieżące prognozy możecie znaleźć pod linkiem.

Costa Blanca jest jednym z najciekawszych i największych regionów wspinaczkowych w Hiszpanii. Ciągnie się od Chulilla na północy do okolic Alicante (choć część rejonów znajduję się technicznie na Costa Azhar) . Baza mieści się bliżej Walencji, pod Gandią (70 km na południe od stolicy regionu), przez co głównie eksplorujemy jej środkową część, choć czasem pewnie wyskoczymy do Sella lub Echo Valley. Nie tak daleko, ale warto. W zimie panują tu idealne warunki do wspinu. Nie jest za gorąco, a temperatura sięgająca około 15-20 stopni sprawia, że na południowych wystawach można się opalać i wygrzać nawet w styczniu czy grudniu. Pamiętajmy, że pogoda potrafi płatać figle i reguły nie ma.

costablanka1 Shape1
Shape1

Nasze subiektywne Top 5 Costa Blanca:

  • Gandia z „mandarynkami” i Bovedon Bovedos za klimat
  • Bellus za różnorodność
  • Echo Valley za widoki
  • Montesa za urok
  • Chulilla za wszystko

Poza sezonem letnim prawie cała Costa Blanca jest spokojna. Turystów (prawie) brak, a wiele miejscowości wypoczynkowych zaczyna przypominać „miasta duchów”. Zostają lokalesi i wspinacze. Dlatego nasza baza mieści się blisko Walencji, tak aby można było samochodem lub komunikacją publiczną szybko się dostać do Walencji (stacja kolejowa w Gandii oddalona jest 10 km od bazy). Poza tym pod ręką z większych miast mamy Gandię, a mniejszych Olivę, piękną Denię czy Calp.

costablanka2

Rejony wspinaczkowe

Na Costa Blanca macie niekończące się możliwości, a poniżej możecie poznać jedynie namiastkę, tego co Was czeka.
Wszystkie poniższe rejony znajdują się godzinę drogi od La Bazy. Poniższej wyrażane opinie są opiniami i mogą się różnić od opinii innych osób, jak to bywa z opiniami.

Alcalali
spora ściana z krótkimi i długimi drogami (do 30 metrów). Świetne 6 i 7. Po lewej stronie znajduje się sporo połogich 5, ale poza wyjątkami nie polecamy. Łagodne w wycenie. Widoki na góry. Parking przy skale. Jeden z ulubionych wśród gości La Bazy.

Gandia (Marxuquera, zwane potocznie mandarynkami)
jeden z większych (koło 100 dróg) i najpopularniejszych na Costa Blanca. Możliwy lekki wyślizg na paru drogach. Świetne 6 i 7. Głównie lekko przewieszone i po tufach. Są też „buldery”, jak i pionowe 25 metrowe maratony. Widoki na morze. 5 min podejścia.

Gandia (Bovedosy)
2 jamy (Bovedon, Bovedos) położone parę kilometrów od Marxuquery. Zdecydowanie dla osób wstawiających się w 7B (długie, ciągowe), choć jest też sporo łatwiejszego wspinania. Między jamami jest nowy sektor Bovedin z świetnymi długimi 6 i 7. Piątki też fajne. Piękny widok na dolinę. W sumie ponad 70 dróg wartych grzechu i 15 minutowego podejścia.

Montesa
urokliwie umiejscowiony sektor obok ruin zamku templariuszy z ponad 100 drogami. Specyficzny, dość wymagający dla skóry wapień, ale gwarantuje bajeczne wspinanie w piątkach i szóstkach. Siódemki sporadyczne i niezbyt ciekawe. Drogi raczej krótkie. W przerwie między wspinaniem można skoczyć do miasteczka na kawę lub lunch. 3 min od parkingu. Najwyżej oceniany przez Labazowiczów. Uwaga, jest tam też sporo bulderów.

Vallada
piękny rejon, a raczej 2 sektory 10 minut samochodem od Montesy. Fajne, przewieszone, głównie długie, drogi po dobrych chwytach (koło 70 dróg). Podejście 5-15 min. Widoki na dolinę. Nie ma go w przewodniku Rockfaxa.

Font d’Axia
urokliwy ogródek z około 40 drogami. Głównie czwórki i piątki, trochę szóstek i jedna 7a. Oferują ciekawe ruchy i sporo zabawy, nawet w najniższych wycenach. Jeden z ulubionych rejonów wśród gości odwiedzających nas. Fajne na rozwspinanie i wygrzanie się w słońcu po przylocie z Polski. 10 min podejścia.

Bellus
chyba największy i najbardziej różnorodny rejon. Położony w kanionie z kilkoma jamami (nie wszystkie wspinalne ze względu na malowidła), przez którą przepływa rzeka, a zboczem co jakiś czas mknie pociąg. Dużo pionów po krawądkach w wycenach szóstkowych, ale są też przewieszki do 8a. Szczególnie polecamy Altet (obie strony, 10 min podejścia) i Cova Petxina (przy parkingu). Avantador w Rockfaxie to osobny sektor, ale znajduje się w tym samym kanionie.

Sella
piękny rejon w górach na wysokości Benidormu, Ogrom obitych skał i jakość wspinania sprawiły, że Sella jest idealnym miejscem na całe tygodnie wspinania. Niemal wszystkie sektory są w zasięgu spaceru z refugio. Polecany głównie fanom połogów i pionów, ale w przewieszce jest m.in. słynny Wild West. Ze względu na wysokie położenie w zimie może być „mrożący”.

Guadalest
hiszpańska  góra birów a może podzamcze 😉 Bardzo urokliwe malutkie miasteczko (obowiązkowo do odwiedzenia) położone wysoko w górach z 3 sektorami. Dwa z nich znajdują się na zboczach wzniesienia, nad którymi górują ruiny 2 zamków. 1 sektor bardziej „bulderowy”, 2 pozostałe oferują piękne, długie wspinanie od 4 do 7c.

Echo Valley
Jeden z najładniejszych rejonów na Costa Blanca. Ogromna dolina ciągnie się do podnóża wielkiej ściany. Po drodze mamy 5 innych sektorów, każdy w innych wycenach i o odmiennym charakterze. Każdy znajdzie coś dla siebie od 3+ do 8b. Do tego piękne wielowyciągi na TRAD i obite. WIdoki obłędne, szczególnie polecamy te z górnych sektorów. Liczne parkingi powodują, że podejścia są bardzo krótkie albo można asekurować z parkingu.

Murla
To najbliższa sąsiadka Alcalali. Odległość między nimi wynosi mniej niż kilometr, ale nie próbujcie się przebijać pieszo najkrótszą “drogą”, chyba że lubicie przebijać się przez chaszcze po sypkim zboczu. O glebę nie trudno. Murla ma jednak sporo do zaoferowania. Szczególnie w wycenach szóstkowych, choć i siódemkowo jest sporo i czwórkowy playground może skusić. Jest tam parę sektorów, niektóre zupełnie nowe, więc w topo Rockfaxa nie wszystkie znajdziecie. Warto zapytać lokalesów. Podejście 5-10 minut. WIdoki podobne jak w Alcalali.

Pego
To 2 małe sektory z około 30-35 drogami. Pierwszy z nich, przy parkingu to przykład, ze także w Hiszpanii zdarzają się parchy (uwaga harda cyfra, choć niska). Wystarczy jednak pójść 5 minut dalej aby trafić na naprawdę fajne i ciekawe wspinanie. W tym 6C z TOP 50 Rockfaxa. Piekne wspinanie zaczyna się się od 6A+. Do tego cisza i spokój, bo mało kto odwiedza ten zakątek – sektor przy parkingu ma bardzo zły PR 😉 Widoki z górnego sektoru “z elementami morskimi”. Uwaga, podejście i zejście przez chaszcze.

Penon d’Ifach
To cały półwysep i skała dominująca nad Calpem, otoczona z 3 stron morzem. Nic dziwnego, że ta kilkusetmetrowa wieża jest parkiem narodowym i symbolem COsta Blanca. Można się po niej wspinać i to jak. Kilkadziesiąt wielowyciągów, które poza niesamowitymi widokami oferuje wspaniałe wspinanie i “górską” przygodę. Wyceny zaczynają się od 5, więc każdy może spróbować. WIększość dróg obita, choć dosyć lotnie. Zawsze polecamy wziąć sporo pętli i komplet kości.  Parkujemy albo przy brami albo na dole przy marinie. Widoki 1000/1000.

Sierra d’toix
Podobnie jak Penon tuż nad morzem, zresztą po sąsiedzku, ale już nie tak spektakularna jak. Wielowyciągów też sporo, ale jednak już mniej spektakularne. Głownie po połogach i pionach. Dobre jednak, aby przypomnieć sobie operacje sprzętowe, a jednocześnie przeżyć “górską” przygodę. Sierra to także mnóstwo wspinania sportowego. Z wieloma prostymi drogami (przy parkingu) oraz tymi trudniejszymi na górze – sektor TV. Są jeszcze niesamowite wielowyciągi w Pirate Cave, gdzie najpierw musimy zrobić zjazd, by potem startując z poziomu morza zrobić 2-4 wielowyciągi. Uwaga na szum/huk morskich fal – działają na psychę 😉 Podejście 0-25 minut. Widoki boskie.

Olta
Jeśli widzieliście okładkę przewodnika Rockfaxa Costa Blanca i zastanawialiście się czy przypadkiem zdjęcie tam uwiecznione nie jest fotomontażem, to spieszymy donieść, że nie jest. Zostało zrobione na drodze Tai chi 6b+ w sektorze Olta. Takie widoki na Penona muszą jednak zostać okupione ponad 30 minutami podejścia. Wyceny tam są harde, a poza wyjątkami nie dostrzegliśmy pięknych dróg. Polecane wspinającym się fotografom z dużą wytrzymałką i we wspinienie i trekkingu.

Altea
położona między Echo Valley a Sierra d’toix. Dojazd do sektora wiedzie przez luksusowe apartamentowce, ale po 15 min podejścia jesteśmy pod świetną scianą z widokiem na najbardziej oblegany fragment Costa Blanca przez turystów. Sektor oferuje głównie siódemkowe i szóstkowe wspinanie, dzięki czemu nie jest on zbyt często oblegany. Czy warto? okolice oferują wiele alternatyw, ale dla tych siódemek warto.

Corbera
niezbyt ciekawy rejon z 5 i 6. Jego główną zaletą jest umiejscowienie 20 minut od lotniska w Walencji i krótkie podejście, więc jest opcją na szybki rozwspin w drodze prosto z lotniska. Są jednak ciekawsze alternatywy bliżej La Bazy. 3 minuty podejścia, a w widoki na wybrzeże.

Ambolo
ciężko to nazwać rejonem „pełną gębą”, ale to jeden z kilku secret spotów, które ciężko namierzyć w sieci. Odkryliśmy go przypadkiem. W sumie jest tam kilkanaście dróg. Prawie w każdej formacji od 4 do 7a o średniej urodzie, ale liczy się miejsce.  Jest też deep water solo. Chyba jedyne w okolicy. Zobaczcie sami w galerii w zakładce Ambolo. Nie ma podejścia, jest zejście 5 minut 😉

Salem
Spory rejon w kilkoma „letnimi” ścianami, dlatego rzadko odwiedzamy go z La Bazą. W zimie potrafi tam być naprawdę wilgotno i nieprzyjemnie. Jednak sektor dość spory, a ściany oferują bardzo różnorodne wspinanie. Od technicznego do lekkich przewieszek.