Blog

Zimowy (subiektywny) TOP Costa Blanca

Najlepsze w swojej wycenie

Subiektywne TOP Costa Blanca. Trochę czasu już spędziliśmy w skałach, wspólnie z Wami poszukując najlepszych ścian i dróg. W praktyce jeździmy w wybranych 5-6 miejsc. Wokół jest ich dużo więcej, ale o tej porze roku (celujemy w nasłonecznione przez cały dzień), wybieramy głównie te.

Po 2 tygodniach niepewnej pogody, w końcu wróciły serie gorących dni, których mogliby pozazdrościć plażowicze nad Bałtykiem w środku lipca. Znowu jeździmy w skały, aby wspinać się i opalać przy temperaturze 22-25 stopni.

Tak więc prezentujemy subiektywne, zimowe, nasze TOP Costa Blanca, czyli 10 najlepszych dróg w przecenach 4 – 5. Za parę dni wrzucimy TOP „szóstek”.

 

Chitiri, chitiri – Gandia Marchuquera, oficjalnie w przewodniku Rockfaxa 4+, ale spokojnie można dać więcej, nawet 5A/5B. Piękna i długa (27 metrów) idąca zacięciem, z dość ciekawą sekwencją ruchów pod łańcuchem. Momentami połóg przechodzi w pion i wtedy robi się ciekawie, bo nie wszystkie klamy są oczywiste. Dla malkontentów: nie da się ukryć, skała żre skórę. Culore  – 5, Font’d Axia. Cały sektor znany jest z pięknych i długich 4 i 5 (patrz niżej), ale ta linia naprawdę oferuje wszystko, co możemy sobie życzyć w tych wycenach. Pozytywne chwyty, ale przede wszystkim długie wspiny z ciekawymi ruchami. Do tego urok całego sektora sprawia, że jeśli robicie takie wyceny Font d’Axia jest dla Was obowiązkowym celem. El drak – 5, Font d’Axia. Kilkanaście metrów od Culore. Oferuje wspinanie po jeszcze bardziej urozmaiconej formacji, która z dołu może nie wyglądać zbyt zachęcającą (lekka przewieszka). Jednak spokojnie, wszędzie znajdziecie dobry chwyty, a stopnie się nigdy nie kończą. Końcówkę można obejść z prawej lub iść na wprost mniejszymi chwytami. Daje dużo frajdy. Winnie -  5, Font d’Axia. Środkowa część lekko przewieszona, ale piękne wspinanie po dobrych chwytach. Wymaga jednak dobrego ustawiania się. Warta wstawki nawet wtedy, gdy początkowo przewieszenie może wydawać się „problematyczne”. Pequeño saltamontes – 5, Marchuquera/Gandia. Komin jakich mało. Jedna z najbardziej charakterystycznych dróg w Gandii. Po prostu dobra zabawa w wyjątkowej formacji. Jedyna trudność jest przy starcie, potem tylko relaks. Satysfakcji z „cyfry” niewiele, ale przecież nie zawsze o to chodzi. Novatillos – 5+ Marchuquera/Gandia. Na dzień dobry może zniechęcić, bo na tym płytowym połogu wielu chwytów nie widać, ale warto się wstawić i zmierzyć z jedną z piękniejszych dróg tego typu na Costa Blanca w tej wycenie. My dodalibyśmy trochę do wyceny 5+/6, ale zawsze polecamy. Pic-pic – 5+ Montesa. Droga marzenie. Niby piątka, ale więcej tu odciągów, niż nachwytów. Cały czas wymaga fajnych ruchów i ustawiania ciała. Daje mnóstwo satysfakcji. W weekendy ciężko się do niej dopchać. Na szczęście na lewo od niej są kolejne 3 „piątki” o innej charakterystyce, po „serze”, ale równie fajne i dające frajdę. Diedro besuco – 5, Montesa. Idealne zacięcie. Cały czas albo stopnie albo chwyty. Warto się rozciągnąć przed wstawką. Piękne wspinanie. És Carlota – 5, Bellus, Cova Petxina. Wspinanie niekoniecznie po klamkach, ale w lekkim połogu po dobrych krawądkach. Chwyty pochowane, ale są. Warto się w nią wstawić, nawet jak robicie wyższe cyfry. Gdzieś tę rozgrzewkę trzeba zrobić, gwarantujemy, że nie będziecie żałowali. Las xicas no cagan – 5, Bovedin. Dość oryginalna propozycja, bo z nowoobitego sektoru, którego topo krąży po telefonach i na kartkach. Większość dróg ma jednak etykiety z nazwami. Fajna linia, po dobrych chwytach, ale wyjścia dają dużą frajdę. Asekuracja w Bovedin tylko w kaskach. Skała jest jeszcze krucha.