Blog

Słodkie i rośnie na drzewach

Gandia, ach ta Gandia. Kiedy wybieraliśmy lokalizację La Bazy wiedzieliśmy, że bliskość Olivy do fenomalnych sektorów w okolicy Gandii, czyli Marxquera, Bovedon i Bovedos, będzie dużym atutem. Droga z La Bazy do najfajniejszych sektorów Costa Blanca zajmuje 15 minut.

Jak opisać Marxquera w kilku zdaniach? Około 150 dróg na jednym murze skalnym z kapitalnym widokiem na morze, góry i dolinę z plantacjami mandarynek…które właśnie teraz dojrzewają. Niektórzy nie mogli się powstrzymać przed zerwaniem paru… kilogramów, ale nie będziemy donosić

Pozostałe 2 sektory to słynne wśród lokalnych i polskich łojantów jaskinie, znajdujące się 5 minut drogi samochodem od Marxquery. Dwie ogromne jamy z drogami po 30-40 metrów w pięknym przewieszeniu. „Piątek” brak

Wróćmy jednak do Marxquery, zwanej także przez Polaków „Mandarynką”. Oto 9 powodów, dlaczego sami lubimy się tam wspinać i chętnie Was tam zabierzemy:
  1. Różnorodność. Wyceny od 4 do 8a. Długie, krótkie, bulderowe, ciągowe, po krawądkach, przewieszone, połogi, piony. Wszystko, czego chcecie.
  2. Uroda dróg. Znajdziemy tutaj  istny wysyp klasyków Costa Blanca od 6a do 7b+. Fisura Tal, Peperstroika, El Sol, Enya i dziesiątki innych mają na 8a.nu setki przejść i mnóstwo gwiazdek. Wg przewodnika Rockfaxa tylko na tym jednym murze jest 5 „TOP 50” całej Costa Blanca.
  3. Krótkie podejście – jedynie 5 minut z parkingu.
  4. Słoneczna wystawa -  powoduje, że nawet w zimie jest ciepło i przyjemnie, a opalenizna to kwestia czasu.
  5. Piękne widoki i kropka.
  6. Jakość skały. Poza kilkoma najpopularniejszymi drogami ciężko znaleźć jakikolwiek wyślizg.
  7. Piękne ruchy. Trudność większości dróg polega na sekwencji ruchów, a nie pojedynczym ściągnięciu z krawądki lub dziurki.
  8. Wielkość. Ilość dróg powala wszystkich. Każdy znajdzie coś dla siebie. Kolejek nie ma, a ilość wspinu jest tak wielka, że  prawie nikt nie pofatyguje się podejść do górnego sektora, gdzie pięknych dróg też nie brakuje.
  9. Międzynarodowe towarzystwo. Nie znacie hiszpańskiego - a lubicie poznawać ludzi z całej Europy? Żaden problem. Na „Mandarynce” spotkaliśmy już Holendrów, Brytyjczyków, Francuzów, Duńczyków, Włochów, Belgów, Irlandczyków i sporo Polaków. Pozdrawiamy chłopaków z Rzeszowa
Bovedon i Bovedos to zupełnie inna bajka, ale wciąż bajka:)  Są tam 2 przepiękne 6b, ale jeśli nie robicie 7a onsightem, to może jednak zostańcie na “Mandarynce”. Porady i mądrości "Z życia La Bazy wzięte"
  1. Nie jedźcie do centrum Walencji samochodem. A już na pewno nie po to, by zrobić świąteczne zakupy. Idiotyzm.
  2. Mandarynki pod Gandią są najlepsze. Część już dojrzała i  widzieliśmy też polskie TIRY wyjeżdżające z naszych okolic, więc szukajcie ich też w Polsce. Zainteresowanym podamy nazwy dystrybutorów.
  3. Jak na Costa Blanca wieje, to wieje i łeb urywa. Wieje na szczęście tak często jak pada, czyli prawie nigdy.
  4. W Katalonii może padać śnieg, a na Costa Blanca w grudniu (300 km na południe) ciągle „lato”. Wspiny bez koszulek, w cieniu 16-18 stopni.
  5. Jeśli chcesz mieć pewność miejsca w La Bazie, nie czekaj i zarezerwuj pobyt wcześniej. Powoli niektóre terminy się przytykają.
  6. Po raz pierwszy od miesiąca jesteśmy sami na chacie. Dziwnie, ale chwila oddechu się przyda.