Blog

Jura z cienia, czyli inspiracja na upalne dni

Pisaliśmy sporo o sektorach Costa Blanca, to teraz przyszedł czas na Jurę Północną. Zaczynamy od TOP 7 sektorów na upalne dni, które właśnie szykują nam się w czasie La Wypadu 2019. Dobór subiektywny, selektywny i dyskusyjny

  1. Boniek – klejnot Olsztyna i Gór Sokolich. Nie wiele ma wspólnego z patelnią, która możecie znać ze skał przy zamku. Tutaj macie 10 minutowe podejście z parkingu (4 km od Olsztyna) i piękny zalesiony ciąg dość wysokich skał. Idealne miejsce nie tylko na wspinanie, ale także na piknik czy drzemkę między wstawkami. Miejsce bajka. Drogi od V do V.5+. Wiele w promocji, a Kaskady powinni przenieść do Gandii
  2. Dolina Wiercicy – ogromny i dość rozrzucony rejon z takimi skałami jak Biały Pies, Proxima, Diabelskie Mosty czy Baba. Jest ich o wiele więcej, m.in. całe Zastudnie czy Ostrężnik, ale na początek polecamy Wam te cztery. Poza Babą, wszystko znajduje się 100-200 metrów od parkingu. Pierwsza wizyta na którąś z tych skał jest niezapomniana. Wysoki liściasty las chroni przed największym ukropem. Proxima – dla osób w przedziale V – VI.3, Biały Pies i Baba VI – VI.4, Diabelskie VI+ – VI.5. Dużo fajnego wspinania, w większości po pozytywnych chwytach.
  3. Morsko – super miejsce, choć z Podlesic najlepiej na piechotę, bo dojazd na około zajmuje 15-20 minut, ale warto. Przy Zamku macie fajne wspinanie od 4 do VI.5, choć bywa tłocznie i kursowo. Bywa miejscami krucho. Dla mocniejszych zawodników jest jeszcze Popielarka, którą całą chętnie byśmy przestawili w okolice Olivy. Przewieszone, fajne formacje, po dobrych chwytach. Wspinanie od VI.1.
  4. Kołoczek – dobrze, że w Podlesicach jest alternatywa dla zatłoczonej Góry Zborów. Wystarczy pójść 10 min dalej i mamy 10 razy mniej ludzi, mnóstwo cienia i dużo rozrzuconych skał. Niektóre pozwolą Wam wspinać się przy +30 stopniach. Do tego bardzo różnorodne formacje. Piony, połogi i mocne przewieszki. Drogi od IV… ach te Brzuchy buddy. Kto tam nie zaczynał Wyjątkowo, bardzo zatłoczone.
  5. Skała Apteka – północno jurajskie Bolecho. Mistrzostwo wyślizgu. Lodowisko w środku lata. Życie bez stopni. Wspinanie bez nóg. Pewnie zaraz znajdą się obrońcy Apteki, ale ze względu na popularność dróg (w większości ładnych, wiele klasyków) „jest jak jest”, a przecież to blog subiektywny. Z jednej strony dominują krótkie formy, z drugiej można iść na 2 wyciągi. Nie mylić z pobliską Górą Apteka. Skała to nie góra Drogi od 4 do VI.4. jeśli nie byliście, warto choć raz..
  6. Bastion Północny – nie ma go w drukowanych przewodnikach (ale w sieci do wygooglowania) i może przez to nie jest zatłoczony. Raczej dla początkujących, od IV do VI.2+. Piękne, kameralne miejsce, gdzie jesteśmy otoczeni 20 drogami. Miejsce z klimatem. Warto choć raz podjechać i porobić. Bardzo ładne wspinanie, choć nie wszystkie linie. Nierówna wycena.
  7. Góra Birów – w okolicy Podzamcza, w którym też jest sporo wspinania, ale jeśli kiedyś próbowaliście wspinać się w upale na Niedźwiedziu, to zgodzicie się, że oficjalnie powinno zostać to zakazane. W trosce o Was, matka natura i ekiperzy stworzyli nie daleko Górę Birów (na zdjęciu) i Suchy Połeć. Jest sporo lasu, a cała jedna strona, to długie, piękne i prawie wiecznie zacienione ściany Birowa, na szczycie którego zrekonstruowano stare grodzisko. Suchy Połeć to piękna skała z wieloma przewieszonymi klasykami. Dla chętnych od VI.1+.