Blog

Bombon i inne smakołyki

Wróciliśmy po przerwie świątecznej i jesteśmy z powrotem w Olivie. Tęskniliśmy za hiszpańską pogodą, smaczkami i prowadzeniem La Bazy. Pierwsi goście przyjechali 8 stycznia. Przez kontuzję barku nie mogłem się wspinać, ale cały tydzień spędzony w skałach w doborowym towarzystwie… nie można narzekać. Tym razem nie będzie jednak o samym wspinie, choć ekipa robiła życiówki i wspinała się całe 6 dni z 1 restem… szacunek 😉 Hiszpania i Costa Blanca poza fenomenalną pogodą i świetnymi skałami oferuje cały wachlarz smaczków, nie tylko kulinarnych.

 

Przybliżymy Wam kilka najbardziej smakowitych:
  1. Bombon i kawa. Wiemy, że kawa nie rośnie w Hiszpanii, a najlepsze ekspresy na świecie pochodzą z Italii, ale Hiszpanie zdają się o tym nie pamiętać i kawę, doskonałą lub bardzo dobrą, można tu wypić niemal w każdym barze. Wielkie sieciówki znajdziecie może w wielkich miastach, ale w naszej Olivie po prostu w każdym barze, na co drugim rogu, dają co najmniej przyzwoitą filiżankę mocnej czarnej. Są także lokalne atrakcje, takie jak Bombon, czyli espresso z kandyzowanym mlekiem w proporcjach 1:1. Mocna rzecz. Osobiście nie mogę zażywać jej za często, choć uwielbiam jej smak. „Telepie” mnie później przeokrutnie. No i za kawę nie zapłacicie tutaj więcej niż 1,5 Euro. Espresso to najczęściej 80 centów.
  2. Owoce morza. Jest morze, to i muszą być owoce morza powiecie. Słusznie, choć ta reguła średnio ma się do naszego Bałtyku. Oczywiście jeśli nurkujecie, to może widzieliście małe (pod ochroną) krewetki żyjące przy starej torpedowni w Gdyni Babich Dołach, ale tu nie o tym. Wracając do Hiszpanii, bez problemu kupicie świeże owoce morza począwszy od krewetek, a kończąc na małżach św Jakuba. Do tego macie pełną gamę ryb atlantyckich i śródziemnomorskich. Wszystko w przystępnych cenach w porównaniu do naszych rodzimych sklepów.
  3. Słodycze. Każdy wspinacz po ciężkim dniu ma ochotę na coś wybitnie dobrego, co ochroni go przed całkowitym zjazdem i pójściem przedwcześnie spać :) W Hiszpanii znajdziemy wyjątkowo pyszne przekąski. Naszymi ulubionymi są ciasteczka Oreo, ale nie te, które wszyscy znają. Tutaj dostaniemy oreo w różnych kombinacjach: oreo w białej czekoladzie, oreo w mlecznej czekoladzie czy  mini oreo na mini głód :) Oprócz tego są różnego rodzaju ciasteczka przypominające oryginał, które smakują równie dobrze. Innymi ciachami wartymi spróbowania są polane białą czekoladą mini pierścionki - tanie i smaczne:) Do hiszpańskich łakoci zaliczyć trzeba także turron, czyli a’la czekoladę wykonaną z masy migdałowo-miodowej. Turrony są twarde, czasami przykryte opłatkiem i mega słodkie. Na koniec chcielibyśmy polecić Wam Magdalenki, niby zwykła biszkoptowa babeczka, ale w Hiszpanii smakuje jakoś lepiej :)
  4. Sok ze świeżych pomarańczy i mandarynek. Wiemy, wiemy...do Polski przecież docierają pomarańcze i każdy może sobie taki sok wycisnąć. Jednak w Hiszpanii pomarańcze zrywamy z drzewa, zielone listki są w pakiecie, a sok smakuje o niebo lepiej. Dla miłośników cytrusów mamy dobrą wiadomość - na Costa Blanca wystarczy tylko wyciągnąć rękę po ulubiony owoc:) W domu mamy oczywiście wyciskarkę.
  5.  Oliwki z targu. Najlepsze oliwki kupicie na rynku, który jest w każdy piątek od rana do południa. Na kilka godzin główna ulica Olivy zamienia się w ogromne targowisko, na którym dostaniemy najświeższe owoce i warzywa z upraw lokalsów. Wiadereczko różnego rodzaju oliwek kosztuje 5-6 euro :)
  6. Wino. Nie ma nic lepszego jak lampka winka po ciężkim dniu. W markecie za 4-5 euro kupimy już prawdziwe rarytasy. Na co dzień gustujemy w tych za 1-2 euro, są tanie i dobre :) Jak zbyt tanie wino okazało się mało strawne, zawsze można zrobić "La bombę", ale o tym opowiemy Wam na miejscu. Alkoholowym specjałem w Hiszpanii z wyższej półki jest herbero - likier ziołowy wykonywany z ziół rosnących na zboczach gór.
  7. Z dań polecamy hiszpańską torillę, czyli rodzimą wersję zapiekanki z ziemniakami. Proste, choć dość żmudne do przygotowania, ale z odpowiednim sosem, po prostu doskonałe. Mamy to danie w naszym menu, więc zapraszamy do stołu ;)
  8. Na koniec tylko wspomnimy, że świeży rozmaryn i dzikie daktyle znajdziemy pod prawie każdym sektorem wspinaczkowym :) Edit: Zapomnieliśmy jeszcze o Fuet, wszystkich innych ciekawych wędlinach, oryginalnych owocach i kilku innych, ale o tym to już opowiemy na miejscu